księga gości


2012
styczeń
2011
marzec
styczeń
2010
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
styczeń
2009
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



gkarolina bloguje...

2012-01-06 00:47:52
23

Znowu w tym mieście, kiedyś z notatnikiem, uciekające myśli złapane na papierze, wszystko intensywne, wtedy nie wiedziałam, no może troszkę, ale na pewno nie myślałam o tym tak intensywnie jak teraz. Stężenie myśli, nic nie pozwoli mi odetchnąć, ja sama sobie nabrać powietrza, w efekcie ciągła duszność, astma duszy. Zapominam u ludziach, to łatwe, tak jest lepiej dla mnie, w końcu nie wiadomo gdzie za chwilę będę. Pamiętam ten płacz przed wyjazdem do Łodzi, jak to tak, mam tu tak sobie wszystko zostawić i iść (?) teraz nie mam nic. Każdy w swoją stronę, po marzenia, tak jest najlepiej. A tu w sercu ciągła kontrola, co mogłoby być lepiej, gdzie jest błąd, dlaczego zawsze jest czegoś za mało, coś się dzieje za krótko, tego nie wiem. To dziwne tak pędzić, ale wtedy mniej się myśli, najbardziej lubię takie dni wypełnione w każdej minucie, nie ma wtedy czasu na moje bzdury, na paranoje moje, wtedy też nie myślę o tym jak bardzo za kimś tęsknię, jak wszystko układa się zawsze nie tak jakbym chciała, jak bardzo czuję się niedorosła, jak bardzo się boję co będzie kiedy zostanę tu zupełnie sama. Pocieszam się czasem, że w takim tempie nie będzie to długo trwało.  

Idziemy ulicą, chciałabym chociaż na chwilę nie być ze sobą, nic nie mieć w środku prócz flaków, nie być, nie myśleć, lepiej wracajmy do domu, chcę żeby ten czas już minął, by móc zająć się czymś ważnym, czymś co na chwilę da mi zapomnieć, niech już minie ten wieczór, dzień, miesiąc, niech minie zima, później kolejne pory, niech to się dzieje wszystko samo najlepiej, niech mnie ciągnie za sobą jedynie, niech jakoś przeholuje przez ten czas okropny i niech się dzieje najwięcej, ile się tylko da, żeby czymś zająć głowę, na chwilę dłuższą, na całe życie.



skomentuj (0)

2011-03-10 23:10:10
22
Nieobecność w tym miejscu spowodowana jest zapewne brakiem dramatów, które to od zawsze stanowiły mocne podstawy by przed snem uronić chociaż jedną łzę. Na ich miejsce przyszła obojętność. Wystarczył pewien odstęp czasu by sytuacja zaczęła jawić się w zupełnie innych barwach. Jest mi przykro, ale dłużej tak nie potrafię, z resztą nie ma sensu się do czegokolwiek zmuszać. Zdziwiło mnie tylko, że aż tak brutalnie reaguję. To taki bliźniaczy etap, przeraża mnie sama myśl na temat niemiłej powtórki. Jednakże tym razem, szybciej nastąpi spokój, już jest gdzieś w środku, stłamszony, muszę mu znaleźć miejsce. Chcę i będę pamiętać te najmilsze chwile, kiedy byłam pewna, że to naprawdę. Gdzieś, ale nie tutaj zanotuję każde słowo, które przypominało mi się zaraz po przebudzeniu i sprawiało, że łatwiej było wstać i zająć się czymś sensownym. Przyjemne ciepło i szczery uśmiech, będzie mi tego brakowało, jak wielu innych rzeczy, trudno. Najpierw trzeba uporać się ze sobą samym, dobrze o tym wiem. Obecna sytuacja doskonale się do tego nadaje, jednocześnie skraca czas układania wszystkiego w tym miejscu, zamykania rozdziałów. Najbardziej żal, że mur jeszcze większy, wyższy. Masz rację, groźna od początku, chyba, że ktoś ma dobre chęci. Niestety poza tobą, nie poznaję czy ma. Jesteśmy podobni, chcesz wszystko naprawiać, uszczęśliwiać, czasem na siłę, tak się nie da, nie chcę uczestniczyć w tej porażce, więc trzymam dystans, nie dotykaj mnie, są takie granice, których nie można w żaden sposób przeskoczyć, najpierw musi być bezpiecznie, wiem, że nigdy nie będzie, lepiej nie zaczynać czegoś, co od początku skazane jest na porażkę, ja to czuję inaczej, zawsze intensywniej, bardziej, zawsze negatywnie.

skomentuj (0)

2011-01-03 21:03:50
21

Jak co roku przegląda stare kalendarze, do nowego chce wpisać urodziny znajomych. Ze zdziwieniem znajduje ten, w którym wiele stron poprzerywanych jest na pół, a wiele informacji zamazanych jest markerem. Zabawny sposób na uśmiercanie wspomnień, martwych dni, o których nie chce już nigdy sobie przypomnieć. Zawróć historię. Potrafisz? Nie potrafisz. Mysli że jak opuści to miasto będzie jej łatwiej. Zamknie się pewien etap, a z nim wszystkie historie. Nic jej tutaj nie trzyma, chociaż nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie jak bardzo pragnęłaby, żeby było inaczej. Kilka razy z wyrwaną jeszcze większą dziurą gdzieś po środku śniła tak miło na ich temat. I kiedy we śnie dochodziło do momentu, w którym zaczynała zdawać sobie sprawę z fikcji tej historii odechciewało jej się wszystkiego, tego żeby ciągnęła się dalej, chociaż była tak miła i tego żeby się obudzić. Za rok będzie już gdzie indziej, w tamtym miejscu wolałaby nie otaczać się nikim z taką łatwością, ograniczyć dawanie. Doskonale przekonała się niedawno jak bardzo może liczyć, a raczej w ogóle nie liczyć na tych, których darzy największym zaufaniem. Nie wie dlaczego tak ją to zaskoczyło. Do tej historii pasuje przecież refren „co ja sobie myślałam”. To jedno z tych pytań, na które nigdy nie umie znaleźć odpowiedzi, bo musiałaby przyznać wtedy wiele smutnych rzeczy. Tłumaczy sobie, że z wszystkim trzeba się pogodzić. Niepokoi ją fakt, że za wszelką cenę chce odgrodzić się od tych, którzy są najważniejsi. Nigdy nie przyzna się, do tego jak bardzo jest jej z kimś dobrze, bo wie, że nie otrzyma tego samego, nie zasłużyła. Lepiej być z tym wszystkim w głowie samemu, tak jest bezpieczniej.



skomentuj (0)

2010-12-24 00:43:04
20
Redukcja wyrazów podobnych, doskonale tego nie rozumiesz, ogrodzenie, odgrodzenie, granice, doskonale nie zdajesz sobie sprawy, kumulacja roszczeń, doskonale wiesz o co chodzi, integracja, przybliżenie, zderzenie, moja rezygnacja, pytania, tysiące pytań, nie słyszę odpowiedzi, nawet nie chcę, w mojej głowie, cztery światy, kumulacja nic, wszystko nieważne, tego nie było, chociaż myśleć tak nie chcę, nie pamiętać złe, znikać, a każdy szepcze, że bez sensu, że daj spokój, ja nic poza tym nie mam, bo przecież samej mnie nie ma, nieprawdziwie się zdarzam, od dwóch lat nie istnieję, ktoś mnie rozmazał, wyczyścił, najpierw wnętrze, dokładnie, dzięki tobie odkrywam, że jeszcze są jakieś rysy, ślady, że coś potrafię, chociaż takim jak ja to zupełnie nie potrzebne, never let me go, pustki zawsze może być więcej, tunele, pamiętasz? Pamiętam, boże jak to było dawno, raz poczuć się naprawdę, o tym marzę.

skomentuj (0)

2010-11-29 00:48:14
19

A jeśli czas będzie upływał coraz szybciej, ja nie chcę, a jeśli nie uda się to co zaplanowałaś, może się nie udać, a jeśli to ostatnia szansa i jej nie wykorzystasz, porażka nie smakuje, a jeśli tak będzie już zawsze, nie może, a jeśli kolejny rok będzie podobny do tego, być może. Od ponad miesiąca kontrola, zero emocji, tak jest lepiej, należy się powstrzymywać, tak jest zdrowo, tak trzeba, nikomu już nic, nigdy, największe koło, zabiera swoim promieniem ponad dziesięć lat, to smutne, ale zgodzisz się, że nic nie robiłaś żeby było lepiej, zgodzę, nie zgodzę, lepiej o tym nie myśl, lepiej nie pytaj, też się tak naucz, liczysz się ty, ty i ty, ja?, tak i nikt więcej, tak jest bezpieczniej, oto chodzi, dasz radę, a jeśli? Nic nie tracisz, od początku było wiadomo, ale ta twoja wyobraźnia, dopowiadanie sobie, sny, prędzej wierzysz w to co dzieje się po zmroku, tam jest przyjemniej, kusząca opcja, kuszące rozwiązanie, za rok gdzie indziej, gdzie? Obojętne, wszędzie będzie tak samo, ty i twoje palące wnętrze, na chwilę cichnie, ale wiesz, że kiedyś wydrapie ci serce, prócz ciebie ofiar będzie więcej, ja tonę we śnie, te wszystkie obrazy, to już trzy lata, a one jak żywe, nikt już nie pamięta co było na jawie i tylko szkoda, że to nie mogło być prawdziwe, teraz usprawiedliwień byłoby wiele i może trochę wiary, a tak obojętność, wyuczona, wyćwiczona, oczekiwana, w poczekalni ludzi na chwilę, nie jestem złym człowiekiem, ja się tylko rozglądam, bo przecież mogę chcieć więcej, nie na chwilę.



skomentuj (0)

2010-09-25 16:54:46
ciężary

Wszystko znów się wydaje, w mojej głowie jest naprawdę, tylko tam, ma miejsce, tam jest potencjalne szczęście, masz racje mówiąc, że uplastyczniam rzeczy, żeby stały się bardziej na niekorzyść, bolesne, to jedyne uczucie na jakie mnie stać, nawet nie wiesz jak mi ciężko, stoję i mam pełne ręce, a nikt nawet na chwilę nie chce tego unieść, brać, nie wyobrażam sobie co jest dalej, kiedyś myślałam szarość, teraz widzę ciemniej, jest też o wiele ciszej, wmawianie sobie, mistrzostwo świata osiągnięte, wmawiam, że ci zależy, że chcesz coś z tego, że nawet chcesz więcej, jak długo to będzie trwało nikt nie wie, ja sama najbardziej, potrzebny wstrząs, nowe miejsce, nie mam się gdzie podziać, przemieszczanie z tym wszystkim jest bardzo ciężkie, zapominanie o tobie jeszcze trudniejsze, chociaż wcale nie chcę, wiem, że to jedyne rozwiązanie, z czasem to wszystko przejdzie, pozostanie ślad, rozmazany znak, kilka wspomnień, miłych, z czasem bez znaczenia, jak wszystko w tym życiu, bezbarwne zdarzenia, na skórze pęknięcia, podrapane gardło i ręce.



skomentuj (0)

2010-09-06 20:43:37
ani trochę

Nie mieć czasu, ani trochę, zagłuszać, jak najwięcej, jak najczęściej, czterdzieści wersji ciebie, lubię jedną, tę kiedy wszystko jest nieważne, liczy się chwila, rzadko, czasami, mówisz słowo na s, ja też chcę, nie potrafię, nie chce mi się, przecież i tak o wszystkim już zadecydowano, ciągła zależność, brak decyzji, nigdy na swoim, przez szybę tramwaju ledwo widzę, za dużo myślę, nie czuć, ot marzenie niezwykłe, może są na to leki, może nie ma, i świadomość ciągła, że tak już będzie zawsze, bo to wraca i nic a nic tak naprawdę się nie zmienia, mieć jedną pewność raz na rok, braku pewności rocznica, bardzo tęsknię, ciągle rozmazana, rozmyta twarz, ta w lustrze to już nie ja, to sucha roślina, wydmuszka, tak jest mi dobrze, fantastycznie, tak uśmiechnę się,  to nic mnie nie kosztuje, nie słuchasz, dobrze, bo nic już do powiedzenia, tylko bzdury, mówić, mówić najwięcej o kimś, nie o sobie, mnie, ciebie nie ma, nie chcę tu być, tam też nie, nie chcę nigdzie, ale i na to wpływu nie ma.



skomentuj (0)

2010-08-09 00:28:56
18

Wolisz śnić bo w rzeczywistości tych miejsc już nie ma, istnieją jeszcze gdzieś w pamięci, nie jesteś pewna, czy za kilka lat pozostaną takie same, czy może więcej będzie dopowiedzeń, niczego nie można być pewnym. Po kilkunastu latach w tym samym miejscu wciąż, to miejsce, z którego się nie wraca, można sztucznie, farmaceutycznie, ale to tylko proteza uczucia, które jeśli nie chcesz się starać, nie przestrzegasz zasad gaśnie jak te prawdziwe, niczym nie podtrzymywane, na nic wpływu, najbardziej na siebie, to takie straszne, kompletny brak jakiejkolwiek kontroli, pozostaje się bać, ktoś do drzwi dzwoni uporczywie, dzieci bawią się domofonem, a ty prawie nie padniesz ze strachu, bo nagle coś odżywa, jakby to było wczoraj, wszystko ci się przypomina, zamierasz, do bólu wszystko się ściska, coś podnosi w gardle, nad tym kontroli też nie masz, czas ucieka a ty tylko zawodzisz, zero pożytku, nikt nie powie co masz robić, a nawet jeśli to nic nie da, jesteś tu sama, tam z resztą też, tak już będzie, pogódź się, zgoda, tyko widzieć siebie też już nie chce, po tylu latach rozczarowanie i nuda, jak w małżeństwach w kryzysie, ze sobą nie chcesz rozmawiać, w łóżku leżeć ci się nie chce z nią, zajmuje tylko połowę miejsca ale to i tak przesada, wyjść do ludzi, na chwilę zapomnieć, do jakich ludzi, już nie da się zapomnieć, nawet nie pomaga muzyka, automatycznie odpowiadasz na pytania o to dlaczego kogoś nie ma, o to czy ty jesteś nikt nie pyta, chciałam coś ważnego ci powiedzieć, już zapomniałam.



skomentuj (0)

2010-07-29 16:00:47
.

Są tylko strzępy, nie ma pretensji, podobno wszystko neguje, szykuje się na źle, tak jest lepiej, pamiętam taki moment, beton, upał, niedziela, wiem, że w domu zatkana jest wanna, ale jeszcze nie zdążyłam tam wrócić, by rozwiązać ten problem, teraz jest ta chwila, w której czuje się ważna, potrzebna, chciana, leżymy gdzieś na rozgrzanym betonie, czuję się jak mała dziewczynka, uczucie to narasta gdy całujesz mnie w czoło, mogłabym tak zostać, ale musi się dziać dalej przecież, złe i dobre, na przemian, tego drugiego więcej, ja nie mogę tak trwać wiecznie, kilkakrotnie w ciągu dnia zadaję to pytanie i ciągle się waham, przynajmniej jest szczerość, przynajmniej, nie jestem już silna albo zwyczajnie mi się nie chce, te wszystkie historie, deklaracje, to nic nie znaczy, jestem głucha, przecież będzie tak jak ja sobie wymyślę, wmówię, zechcę. Niekonsekwencja, ja dla ciebie jestem, ty dla mnie czasem, najwięcej niewypowiedzianych słów w historii, nigdy szczera, tak bardziej boli, a przecież o to mi chodzi, to się nie uda więc lepiej nie zaczynać prawda? Przykro tylko, że nawet nie mam szansy, nie wiem jak bardzo muszę na nią zasłużyć, chociaż coraz częściej jest pewność, że nic nie muszę, nie chcę, nie potrzebuję, chociaż wtedy jest ciszej, ale mniej się boję.



skomentuj (0)

2010-06-03 17:20:50
sensensensensen

Na chwilę przekonujesz się, że jest grunt, wszyscy wokół klaszczą, czekają na pozytywny rezultat, jak w filmie happy end, jednak ty wiesz, że zawiedziesz, trochę też tak chcesz, będzie lepiej, mniej boleśnie, bezpieczniej, bo to przecież jest najważniejsze. Nie chcesz już prosić, jak piesek podchodzić, jak kot się łasić, po nic, zupełnie, znów bez sensu, ale prób sobie nie odmówisz, przed sobą się rozgrzeszysz, na koniec ucieszysz, kiedyś będzie jaśniej, teraz fokus na siebie, k-sinusoida, chwila nadziei, potem prawda, życie dorosłe, tak to jest wiesz?, nikt nie jest, niestety, pogódź się itd., superfrajerka, fuszerka, wmawiane historie, mistrzyni samo sugestii, we śnie jest ciekawiej wiesz? Zatem nie budź się.

 



skomentuj (0)

2010-04-19 21:53:06
pary szczeniąt
Jesteś naprawdę tylko w mojej wyobraźni, bardzo to lubię, chociaż wiem że jestem tym dziecinna, nie wszystko na raz, lepiej powoli, wolę po trochu, chcę, ot zaskoczenie, silna w litery, dajesz ukojenie, jeszcze kilka dni temu założyłbym się o wszystko, że do tego już nie wrócę, że przed snem nie będzie miejsca na jakieś marzyć, że taki impuls się nie pojawi… trochę wypytałam o ciebie, o złych rzeczach nie chcę wiedzieć, nic bliżej, bo się zepsuje, obraz zamaże jak w innych przypadkach, oszaleję, chociaż już mi się nie chce, dobrze, co będzie zaraz nie wiem, chociaż ciebie nie skreślę, wspominać już nie będę… znów się nakłada, bezczelnie, a ja bardzo nie chcę, kolejny raz obudzona w gęstej mgle, nad głowami mieliśmy te wszystkie sny, one wędrują między nami, wiesz.

skomentuj (0)

2010-04-01 01:35:27
gdy jest pewność

Nie pyta jej o zdanie, jej zdanie, wszystko odbywa się obok, dlatego staje się takie nieważne, a ona nie wierzy w ani jedno słowo, chociaż pewnie bardzo by chciała, w kuchni zlew się zepsuł, podłoga ujebana, nie ma to znaczenia, bo teraz to jest scena, w której ona będzie płakać i wszystko wyśpiewa, powie jak to boli nie móc dawać, jak silna jest uczuć blokada, że tylko gdy jest pewność nieodwzajemnienia szykuje się odwaga, można wtedy wiele, tylko wtedy, ja nic nie poradzę, a dobrze mnie już znasz i to co widzisz wewnątrz jest prawdziwe, bo ja ten zeszyt mam wiesz, nie rozstaje się z nim, pieczątki kontroli zbieram, to mi daje najważniejsze, bezpieczeństwo, samej sobie daje, nic więcej nie potrzeba, słowo, a ta historia za chwilę będzie już nieważna, obiecuję…



skomentuj (0)

2010-01-20 19:53:20
więcej, nie
„To nie są motyle, prędzej ćmy, serce pompa do krwi…” dlatego idź przed siebie idź i nie oglądaj się proszę, wcale, bo tylko głębszy ten tunel się stanie, a tam jest już zupełnie nieprzyjemnie wilgotno, ciemno, zupełne nic, nie licz na światło, pytasz gdzie to jest, ja nie wiem, co lepsze wiedzieć nie chcę, masz rację, bez znaczenia, bez, trzy dni poddana najgorszemu, po kryjomu, tak mi wstyd, po uldze żal, że znowu, tak w kółko, jak wszystko w tym akcie, ksinusoida, po chwili radości wszystko leci w dół na kark, na szyję, na ból, gdzieś w tle miauczy głodny kot, nie rozumie, małe biedactwo, usprawiedliwienie dla bezsennej nocy, zadań wiele, choć tobie się już nie chce, myślisz jak niewiele, niewiele trzeba, pragniesz, stoisz w miejscu, zaprzeczasz, odrzucasz, zgadzasz się, wstydzisz, wciąż za mało, więcej, więcej, nie zamiast, odwagi poproszę, chociaż raczej nie.

skomentuj (0)

2010-01-17 22:46:43
17
Nie doszukuj się podobieństw bo ich nie ma, jestem ja, potem długa i znacząca jak cisza nad ranem przerwa, a następnie nie wiem, bo teraz nie mam na to czasu, dobrze, że jest jeszcze ktoś, dobrze, że słyszy wyraźnie, dobrze, że czuje podobnie, radzi rozważnie, czwartki w kuchni, długie rozmowy, uśmiechy, słowa, że tak z każdym bliższym być nie może, szkoda, a ty to zostaw bo zwyczajnie cię to poniża, jest smutne, szare, nawet śmierdzi, to jest wszystko co nieprzyjemne, tylko sobie wyobraź, że można przesuwać czas, można wymazywać emocje, można się uśmiechać na smutno, można już nie wychodzić do nikogo, nigdzie, można sobie po prostu posiedzieć, można docenić to wszystko co się ma, można pomyśleć, że kiedyś ktoś coś z tego zabierze, będzie chciał, tak zwyczajnie, jak powinna dziać się ta historia gdyby to nie było twoje życie, a np. kogoś kto myślenie ma inne niż twoje fatalne.

skomentuj (0)

2010-01-13 01:09:08
to mogło się nie przytrafić, nie
Zwolnieni z obowiązku siebie, bez wartości, bez właściwej ważności, bez, cieszy się dziesięć sekund, na więcej ją nie stać, odnajdzie się w sytuacji czy nie, to taki test, a musi (?), nie musi ale chce, na pewno (?) tak lub nie, nikt nie podpowie, nie szepnie na ucho, światło zimnego ognia w głowie, nic więcej, zimno mi w stopy, chodźmy już, zaraz się rozpłaczę, potrzeby ograniczone, ciepło i jeść, nie ja tak nie mam na imię, to w ogóle nie jestem ja, w ogóle jest mi niepotrzebne, jak to się stało, że w tym miejscu oboje (?). A to taki jest stan, w którym człowiek się bardzo cieszy, ale więcej cierpi, chociaż to cierpienie rozlewa się jakimś dziwnym ciepłem po całym ciele, bywa więc przyjemne, w niedzielę wieczorem trochę mniej, nasila się znów w tygodniu, potem nie wiem. Nocne przez telefon rozmowy, nazajutrz starego znajomego słowa „wiesz jak ciężko jest gdy oddychasz z trudem, a wszyscy myślą, że oddychasz rześkim powietrzem”, wiem to w zimę duchowa astma, sen zimowy uczuć, paraliż z tyłu głowy, w kłębku, to wszystko jest w zeszycie, którego ci nie pokażę, bo prawda jest paląca, dosłownie, ciągle gdzieś się czai, znienacka o sobie daje znać, zawsze brutalnie, czasem masz dosyć, częściej się upajasz, bo na tym polega cała ta gra, nie mam pojęcia ile to już lat, może dziesięć, może więcej, ciągła nienawiść, już bez znaczenia, chociaż teraz bardzo przeszkadza, chociaż teraz nie na miejscu, wszystko nie tak, na tak, jednak, aha.

skomentuj (0)

2009-12-27 00:51:08
4w5

Znowu gorzkie żale i lementy prawie świętokrzyskie, wszystko nie tak, nie jesteś dobra, rodzinna nie jesteś, egoistka, nihiliskta, wariatka, śpij sobie do czternastej jak nie chcwsz uczestniczyć w naszym cyrku, jedź już sobie stąd i tak nie wiem co do mnie mówisz, nie słucham, nie interesuje mnie to wcale, wcale nie, a tak się właśnie składa, że nie mam nawet do ciebie telefonu numeru, bo chciała może nawet bardzo chciałam cię zobaczyć, ale najwyraźniej tylko ja, ja i ja, wyrzygam się zaraz, przecież ledwo co, no właśnie,  a tak sobie obiecywałaś, tak sobie przyżekałaś, żeby się nie wplątywać, żeby nie sinieć później,  bo pamiętaj 4w5, wróżby, czary i mary, samobójcy i inne mary, jesteś i tyle, no już, już, nie przesadzaj, bo się jeszcze rozpłaczesz, a nikogo to nie interesuje, jest nudne , nawet bardzo, więc w garść kochanie, nie licz na nic, pamiętasz, z dzieciństwa motta, kiedy wszystko zrozumiałaś, bez znaczenia, bądź na chwilę cicho, na pewno potrafisz, ostatnio ci się udało, na ulicy jak krzyczał, że twoje życie to szajs i tak nie można, że zwyczajnie sobie nie radzisz, powiedział, egzystencjalne beztalencie, już więcej nie chcę, ale coś ciągnie, swędzi  gdzieś tam nad żołądkiem, męczy, gniecie, nieznośnie, nieznośna, nie będzie odliczania dni, nic nie będzie, podsumowań też nie będzie, bo wszystko ciurkiem, z dnia na dzień, niekotrolowanie cdn.

 



skomentuj (0)

2009-12-14 20:02:15
sobota rano


skomentuj (0)

2009-11-09 19:07:57
let's go shoping


skomentuj (1)

2009-09-17 00:31:42
dwa tygodnie

To nic nie znaczy, bo ja nadaję sens, a tym razem pozbawiam, redukuję, jak wszystko, a najbardziej uczucia, stają się upośledzonym tworem, bezimienną papką, podobną do tego co ostatnio jest mi tak bliskie, nie chciałam tego wiesz?, na pewno nie, a może trochę, użalanie się nad sobą, nigdy bym nie sądziła, weź się w garść gówniaro, już czas, ile ty w ogóle masz lat, i już tego nie zrozumiesz, nikt nie zrozumie, nawet ty mamo, ja śnię, to wszystko jest snem, tylko się wydaje, już dosyć, planów, zapowiedzi, wyobrażeń jak to będzie, bo nie będzie, tu jest koniec, amen, i przestań myśleć o tych co spali z twoim ciałem, bo ciebie to zwyczajnie nie dotyczy, było, nikt nie pamięta, a ty najbardziej…, rozgrzana do czerwoności, ładunki plus i minus bez przerwy się ścierają, na powierzchni. Chcesz odejść nie potrafisz, fokus, ja-interpretacja, swędzi mnie tak bardzo pod paznokciem, że mam ochotę odgryźć sobie palec, niepokój, znowu, trzeba iść spać wcześniej, dostosować się do reszty, bo inaczej co, nic ci nie jest, wmawiasz sobie, ale lepiej nie mów o tym na głos bo to jest bardzo nieprzyjemne o tym słuchać, myśleć, to jest generalnie obrzydliwe i dobrze o tym kurwa wiesz, więc może zachowaj dla siebie, te ilości, braki i nadwyżki, słodkie, słone, gorzkie jak rzygi, lepiej się napij, wina się napij, odpocznij, odetchnij, pomyśl co dalej, jak to przenieść na kanwę rzeczywistości, żeby było wiarygodniej i jakoś tak bardziej… bardziej, zostały dwa tygodnie.



skomentuj (0)

2009-08-21 22:23:27
hyperballad

http://gerlich.blogspot.com


skomentuj (1)

fashionista
Obsession du jour
Plastic Choko
cosmoworlds
fashiontrendsetter
dazeddigital
foto_decadent
wonderlandlondon
Garance Dore
Krystal Simpson
style
style arena
hel-looks
startorialist

gg
6574567

myspace
miss hister
Kasia
Bruno Schulz
ja

asp
lodz
poznanfoto
poznan
wroclaw
kato

disegno
ulrikmartinlarsen
zona.łódź
kronika.bytom
lookinart
rebeccaturbow
artshole
nalecka
yard
bunkiersztuki
papermagazine
varshava
karenjane
magazynsztuki
rinzen
fabrykarzeczy
websteem

inne blogi :)
zupka Micza
dziecisieci
tribute-to-bp.blog
butterfly
kumple
czerski
theskullset
meskiespytki
werke
wnimanie-paeti
joesnyc
kriwol
białe kozaczki :D
karolek mój kochany
pvek po prostu
quarlo from NY
chromogenic
rozmowy kontrolowane

Iceland
snubcommunications
icelandnaturally
Islandia
IcelandPL

Bjork
BBrasil
:) stronki nieoficjalne
Allbjork
only Bjork
etoile-polaire
B-j-o-r-k
Polska strona Bjork